Modyfikator T

Element styczny – modyfikator T

Czym jest element styczny? To nic innego jak element uzyskany za pomocą użycia odpowiedniego algorytmu przeliczeniowego punktów pomiarowych. Jak wiadomo z poprzednich wpisów – punkty pomiarowe możemy przeliczyć na bardzo wiele sposobów. Z tych samych punktów zaobserwowanych (pomiarowych) – uzyskać można wiele różnych wyników, wszystko zależy od przyjętego algorytmu.

Jednym z dostępnych algorytmów przeliczeniowych jest algorytm elementu stycznego – T. Czym jest i do czego służy? Najbardziej obrazowo można przedstawić to za pomocą tolerancji równoległości płaszczyzny:

równoległość płąszczyny

W klasycznym zapisie tolerancji powierzchni warunek równoległości płaszczyzny to nic innego jak wymaganie, gdzie wszystkie punkty powierzchni rzeczywistej muszą znaleźć się w polu tolerancji. Pole tolerancji w tym przypadku to nic innego jak przestrzeń pomiędzy dwiema wzajemnie równoległymi płaszczyznami, które są dodatkowo równolegle do płaszczyzny bazowej i oddalone od siebie o wskazaną wartość tolerancji.

Z opisu wymagania jasno wynika, iż tak na prawdę nie badamy „równoległości” powierzchni. Interesuje nas jedynie to, aby wszystkie punkty rzeczywiste znajdowały się w polu tolerancji. To oczywiście wymusza również odpowiedni sposób pomiaru – o tym tutaj. Warunek klasycznej równoległości powierzchni limituje oczywiście płaskość badanej powierzchni. Jest to istotne wymaganie – odchyłka płaskości nie może przekroczyć limitu równoległości – w przeciwnym razie wymagana równoległość również nie zostanie osiągnięta. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na pole tolerancji równoległości powierzchni i porównać je z polem tolerancji płaskości.

Wprowadzając modyfikator elementu stycznego, zmieniamy domyślny warunek równoległości płaszczyzny. W tym momencie nie interesują nas już punkty rzeczywiste a równoległość płaszczyzny stycznej, uzyskanej (obliczonej) za pomocą odpowiedniego algorytmu. W tym wypadku płaszczyzna styczna  to płaszczyzna idealnie płaska, „oparta” o 3 najwyższe zaobserwowane (zmierzone) punkty. Tutaj sprawdzamy czy płaszczyzna styczna znajduje się w polu tolerancji (a nie jak w warunku domyślnym, czy punkty rzeczywiste znajdują się w polu tolerancji).

W wypadku modyfikatora T – wymaganie równoległości nie będzie kontrolowało płaskości płaszczyzny. Tutaj jedynie co nas interesuje to nachylenie płaszczyzny a wiec kąt, pod jakim osadzona zostanie część współpracująca (trzy najwyższe punkty, które wyznaczają płaszczyznę styczną). Płaskość nie ma tutaj nic do rzeczy a więc nie musi być kontrolowana w pośredni sposób. Modyfikator T niejako „uwalnia” warunek płaskości, a więc obniża koszty produkcji. Oczywiście ma zastosowanie tam, gdzie funkcja części tego wymaga.

W momencie, gdy konstruktorowi zależy nie tylko na osadzeniu części współpracującej, ale również np. na szczelności takiego połączenia, modyfikator T nie będzie najlepszym pomysłem.

Opublikowany w GD&T

Dodaj komentarz